Jestem Klaudia i hodowlę Grey Vanilla FCI założyłam w 2015 roku. W 2013 roku ukończyłam swój pierwszy kurs behawiorysty. Potem kolejno ukończyłam studia inżynierskie z zakresu Hodowli i Ochrony Zwierząt Towarzyszących i Dzikich oraz studia podyplomowe “Zoopsychologia – Problemy Behawioralne Psów”. Tak jak widać, jestem nie tylko hodowcą z pasji, ale także wykształconym w tym kierunku. W każdym roku uczęszczam na wiele różnych kursów z zakresu kynologii. Czym zajmuję się na co dzień? Aktywnie pracuję jako zoopsycholog. Pomagam właścicielom odpowiednio prowadzić ich psy, diagnozuję zaburzenia behawioralne oraz uczę hodowców, jak prawidłowo socjalizować i habituować szczenięta.

Jestem także właścicielką centrum dla psów – Psom Wolno

Poniżej w galerii możecie zapoznać się z częścią moich dyplomów i certyfikatów.












Dlaczego charciki włoskie?
Od zawsze marzył mi się chart. Najbardziej whippet albo greyhound, jednak ze względu na ich wielkość ostatecznie zdecydowałam się na charcika włoskiego, ponieważ zdecydowanie bardziej odpowiadają mi małe psy. W moim domu rodzinnym były z reguły większe rasy, dlatego bardzo zależało mi na tym, żeby tym razem był to mały pies.
Kiedy kupiłam swoją pierwszą charciczkę włoską – Modenę, po prostu przepadłam. Okazało się, że jest to najcudowniejsza i najwspanialsza istota na świecie, a życie z nią na nowo nauczyło mnie, jak to jest obcować z psem. Pomimo tego, że charciki włoskie są tak delikatne i zupełnie odmienne od psów, które miałam do tej pory, pokazały mi, jak bardzo można uwielbiać psa.
Moja miłość do nich przerodziła się w coś więcej niż zwykłe przywiązanie do ukochanego zwierzaka, w pewnego rodzaju wręcz wielbienie go, chęć sprawiania mu przyjemności, robienia dla niego wszystkiego i dbania o każdy szczegół jego życia. Przy charcikach włoskich nauczyłam się, że czasami to po prostu człowiek tańczy, jak mu zagrają. I wiecie co? Wcale mi to nie przeszkadza.


Leave a Reply